Czasami myślę, że urodziłam się od tyłu

love. love. love. what is it good for? absolutely nothing...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
elektroniczne brzmienia
protonowe błyski
neutronowe śpiewy
kończymy zaczynając
zaczynamy kończąc
01.01.2016 o godz. 17:18
strzały jakby armatnie
niebo spowite jaskrawymi światłami
wybuchy i krzyki otaczające miasta
ponowne chęci na poprawę życia
ponowne przypomnienie sobie nieudanych chwil
chcąc żyć tak jak sobie postanowimy
jednak często kończy się go z kolejną dozą obietnic
01.01.2016 o godz. 17:16
złap mnie za rękę
nie potrafię oddychać
twój widok działa na mnie jak alkohol
odurzasz mnie swym zapachem
myśli krążą wokół ciebie
pragnę, chcę i kochać będę
17.12.2015 o godz. 19:21
budzisz sie rano i widzisz nieskończoną jasność
wstajesz i pragniesz kochać kogoś kto nie kocha ciebie
jesteś obok kochającej cie osoby ale chcesz czegoś nowego
jest ci źle bo wiesz że nigdy nie nadejdzie pora szczęścia

wtedy kiedy ciemność otacza cię od środka a na zewnątrz pokazujesz uśmiech i udawane szczęście życiem
27.11.2015 o godz. 22:15
Dzień ostateczny jak dzień sądu najwyższego
opatrzony mglistą wizją smutku i rozpaczy
Jednakże widoczne jasne promienie przenikającego ciemność słońca
budzą radość i nadzieję
Nadzieję na koniec wieku ciemnego
na powrót pana niebieskiego
06.11.2015 o godz. 16:01

odnalazłam cie gubiąc
zgubiłam ciebie odnajdując siebie
28.08.2015 o godz. 00:27

prosze nie zostawiaj samej
daj siebie mnie
daj sie kochać
prosze zwróć mi siebie
oddaj to co masz
bądźmy
po prostu
28.08.2015 o godz. 00:24

spadam
zaprzeczam
kocham
płacze
tęsknie
28.08.2015 o godz. 00:20

torturą jest myśleć o tobie bez ciebie obok
zapachem twoim wciąż chce żyć
dotykiem twej skóry
jak kocham to czuć obok
a ty gdzieś w mojej głowie
gdzie jesteś
wróć tu
bądź obok
przy mnie
prosze
28.08.2015 o godz. 00:19

kochaj mnie
mimo przeszkód
chce ciebie
prawdziwa miłość

pierwszy raz mam odwagę
by prosić o ciebie
28.08.2015 o godz. 00:17

odchodzę
nie znajdziesz mnie
zostawiam tylko resztki serca
i wspomnienia zostawiam wraz z nim
a ja odchodzę
daleko gdzieś
gdzie serce nie będzie wyć z bólu
i krwawić tak boleśnie
każde bicie jest jak nóż wbity w kruche ciało
upadłam
spokoju zaznam gdzieś niżej
umierając duszą
umieram ciałem
29.06.2015 o godz. 00:08
tonę w odmętach mej podświadomości
krwista plama odznacza się na mym kruchym ciele

krwawiące serce kruszy się
krew spływa jak oczyszczający prysznic
a ja tonę
gdzieś gdzie nikt nie zniszczy mi tego
spokojnego snu
wiecznego
29.06.2015 o godz. 00:00
Witalność jej odchodzi w przeszłość,
gdzie zielenią stroiła swe oblicze.
Tak dziś poraniona, splamiona wstydem,
przez dzieci własne oszukana.
Któż jeszcze pamięta jej dobroć,
któż jeszcze chce wycierać jej łzy.
Dziś matką jest niepamiętaną,
pełna bruzd po ciosach własnej miłości.
Z nadzieją wciąż tęskno w przyszłość zerka...
30.04.2015 o godz. 22:37
Ciemność.
Odosobniona od bratniej duszy. Ciemna.
Bliskość.
Dziś obca i rzadka jak kultura ludzka.
Radość.
Materializm ówcześnie nią kieruje.
Obecność.
Nie istniejąca przepaść między wyznawcami cielesności.
Konieczność.
Brakujący fragment ludzkiej duszy.

01.11.2014 o godz. 21:23

kochać.
czy to znaczy być?
cierpieć.
czy żyć by odczuwać ból?
zapomnieć.
pustką złagodzić?
żyć.
optymistycznie, wraz z bólem.
który choć twardy jak murem postawiony.
nadzieja jest kulą burzącą mury przeszkód.
idziemy szczęściem.
drogą optymizmu.
20.01.2014 o godz. 20:19
zapraszam wszystkich na mojego nowego bloga. mam nadzieję, że wam się spodoba i będzie chętnie odwiedzany :)

witam. prowadzę bloga : http://moncoin39.blogspot.com/ i chciałabym się dowiedzieć, czy jest mozliwa współpraca z wami? jeśli tak to chciałabym się spytać jakie muszę spełnić wymagania, bo wiem że narazie za wcześnie chyba jest. choć po 2 dniach 128 wejsć to sporo :) tego bloga akurat stworzyłam 2 dni temu ale mam co do niego wielkie plany :)
Tagi: blog
20.01.2014 o godz. 20:15
nieposkromione stworzenie,
stworzenie nocy i ciemności.
stworzone po to by zadawać ból,
by niszczyć wszystko wokół, wszystkich.
każdy może je zobaczyć,
każdy może je dotknąć.
ukryte pod skorupą,
niewidoczne, a widoczne zarazem.
człowiek.
stworzenie.
Tagi: wiersz
11.10.2013 o godz. 17:19
pamiętny,
uśmiech twój na mój widok.
wzruszający,
twój pomysł na rocznice, święta.
radosny,
czas, kiedy wszystko nam wychodziło.
lecz,
teraz to wspomnienia tulą mnie nocą.
nasze,
wspólne zdjęcia towarzyszą mi codzień.
a,
miało trwać.
wiecznie.
Tagi: wiersz
24.08.2013 o godz. 14:40
tak po prostu,
przestać sie martwić.
tak zwyczajnie,
odpuścić.
tak normalnie,
zapomnieć o strachu.
nie tak,
łatwo wygrzebać się z piachu.
Tagi: wiersz
24.08.2013 o godz. 14:35
Drogi pamiętniku!

Nie mam pojęcia jak zacząć... Boję się ich, moich rodziców. Ojciec pije, matka jest prostytutką i jego niewolnicą. Często wracając do domu, widziałam jak on ją uderza w twarz. Nie raz sama od niego dostałam, a siniaki ukrywałam pod ubraniami. Pierwszy raz piszę pamiętnik. Chcę komuś opowiedzieć o moim okropnym życiu...


Od kiedy byłam mała ojciec mnie molestował. Gdy byłam młodsza, nie wiedziałam jaką krzywdę mi on wyrządza. Z czasem zaczęłam spostrzegać, co się dzieje w moim domu. Chciałam uciec, ponieważ bałam się żyć z tą rodziną. Nie chciałam nic komukolwiek powiedzieć. Czułam się upokorzona.

Kiedy miałam 14 lat, byłam już całkowicie zamknięta w sobie. Opuściłam się w szkole przez co nie miałam przyjaciół. Byłam samotna z moimi problemami. Dwa lata później postanowiłam odejść, więc spakowałam swoje rzeczy do plecaka i wybiegłam z domu. Poszłam jak najdalej od domu...


- Cześć mała! Jak się trzymasz? - spytał Kevin którego poznałam podczas wędrówki. Zaoferował mi nocleg i transport do Londynu, więc się zgodziłam. Zamieszkałam u jego siostry kilka dni temu. W Londynie zaczęłam szukać pracy, by móc płacić za mały pokoik znajdujący się na poddaszu. Bardzo zaprzyjaźniłam się z Kevinem i jego siostrą, jednak nie zwierzałam im się z problemów, z resztą oni nigdy o to nie pytali. Cieszyło mnie, że nie interesują się za bardzo moimi sprawami, przez co czułam się wolna. Rano pojechałam do butiku na st. Blackdrive w sprawie pracy. Gdy wróciłam do domu, weszłam na górę i otworzyłam okno. Czuć było duszne, wilgotne powietrze, a krople spadały jedna za drugą, uderzając o ziemię i to co im stanie na przeszkodzie.
- Chciałabym mieć kogoś, komu się wyżalę. - szepnęłam sama do siebie i położyłam się na łóżku.


Drogi Pamiętniku!

Tak właśnie wyglądały moje pierwsze 2 tygodnie w Londynie. Przez ten czas właśnie pomyślałam o pisaniu. Jednak kilka dni później, czułam się już przytłoczona londyńską aurą spokoju i wyruszyłam dalej. Zostawiłam Kevinowi list z podziękowaniem i odeszłam. Tym razem zawędrowałam aż do La Rochelle we Francji gdzie spędziłam miesiąc. Spotykałam się z pewnym artystą o nazwisku, które ciężko powtórzyć. Stworzył obraz zainspirowany mną, który zyskał popularność. Zaczął on udzielać wywiadów, brać udział w imprezach. Bardzo szybko stał się sławny. Wtedy znowu postanowiłam się przenieść i znaleźć nowe miejsce dla siebie. Długo mi to zajęło zanim znalazłam te właściwe, te które zostało moim domem na zawsze...

Nowy York. Miasto w którym ciągle się coś dzieje. Pewni podróżnicy z Włoch wybierali się w podróż przez ocean do Ameryki. Postanowiłam poprosić kapitana o zgodę, bym też płynęła. Stałam się wtedy majtkiem. Sprzątałam łódź, pomagałam żeglarzom i kapitanowi. Aż w końcu przybiliśmy do brzegów Ameryki...


-Dziękuję Panu. Jestem bardzo wdzięczna. - powiedziałam na odchodnym kapitanowi. Kiedy dojechałam taksówką do Nowego Yorku pierwszy raz poczułam w sobie uczucie bliskości. Kiedy już stałam z torbą na chodniku, nie wiedziałam co robić. Zauważyłam jakąś knajpkę, gdzie poszukiwano kelnerki. Okazało się, że ktoś był im potrzebny na szybko i przyjęli mnie od razu. Z czasem, kiedy się zaprzyjaźniłam z koleżanką z pracy, zaproponowała bym zamieszkała u niej. Miała wielki dom z kilkoma sypialniami. Niestety mieszkała sama i nie dawała rady z utrzymaniem domu. Chętna zgodziłam się u niej zamieszkać.
Minęło dobrych kilka miesięcy. Leżałam na swoim łóżku zadowolona z całego dnia.
- To jest mój dom. – szepnęłam do siebie prawie z łzami w oczach ze szczęścia.
- Margie, mogłabyś mi pomóc!? - krzyknęła Naomi z kuchni.
- Już idę! - odpowiedziałam. Uśmiechnęłam się szeroko i pobiegłam do przyjaciółki.

Kochany Pamiętniku!

A więc oto ja, Margie Stewens w Nowym Yorku. Zanim dotarłam do mojego domu poznałam wielu ludzi i odwiedziłam wiele ciekawych miejsc.
Znalazłam swój dom, jednak mam nadzieję, że moja podróż po świecie nie dobiegnie końca. Jest tak dużo pięknych miejsc które chcę zobaczyć. Do NY będę wracać zawsze, bo tylko tu…
w końcu jestem szczęśliwa :)
Tagi: opowiadanie
09.08.2013 o godz. 16:15
effy
Czasami myślę, że urodziłam się od tyłu
Skąd: Katowice, Polska
O mnie: Czasami myślę, że urodziłam się od tyłu. Wiesz.. Wyszłam z mojej matki złą stroną. Słyszę słowa, przychodzące do mnie od tyłu. Ludzi, których powinnam kochać, nienawidzę. A ludzi których nienawidzę...
statystyki
sekcja użytkownika